czwartek, 26 czerwca 2014

Maciej Sadlok czyli talent po przejściach

Oficjalnie potwierdzony transfer Macieja Sadloka z Ruchu Chorzów do Wisły Kraków wywołuje dyskusje wśród fanów krakowskiej drużyny ze względu na pokrętne losy kariery tego piłkarza. Jakże inaczej odbierany byłby ten ruch na rynku transferowym, gdybym doszedł do skutku w 2010 roku, kiedy to Wisła usilnie starała się o tego zawodnika. Wtedy jednak został on wraz z Arturem Sobiechem wykupiony przez właściciela Polonii Warszawa Józefa Wojciechowskiego. Po tamtym transferze jego rozwój został zastopowany, a wielu ekspertów już dawno go skreśliło. Czy przejście do Wisły Kraków okaże się dobrym krokiem w kierunku odbudowy obrońcy?

Maciej Sadlok to piłkarz mogący występować zarówno na pozycji stopera, jak i lewego obrońcy. Wychowanek Pasjonata Dankowice, a następnie zawodnik Ruchu Chorzów, w barwach którego zadebiutował w ekstraklasie. W swoim debiutanckim sezonie jako 18-latek rozegrał 8 ligowych spotkań, pokazując swoje umiejętności szerokiej publiczności. W następnych rozgrywkach wystąpił w 17 ekstraklasowych meczach, by w trzecim sezonie zaliczyć aż 29 występów i przyczynić się do zajęcia 3 miejsca w lidze.

Młody obrońca stał się automatycznie łakomym kąskiem na rynku transferowym, jednak ceny dyktowane przez klub odstraszały potencjalnych nabywców. Nie były jednak przeszkodą dla Polonii Warszawa, która zdecydowała się na zakup dwójki utalentowanych zawodników Ruchu, Artura Sobiecha i właśnie Sadloka. Obrońca został jednak natychmiastowo wypożyczony na pół roku do swojego byłego klubu. W rundzie jesiennej, gdy piłkarz przebywał na wypożyczeniu w Ruchu okazało się, że ma lęk przed lataniem samolotem i nie może lecieć na mecz w ramach europejskich pucharów. Piłkarz rozegrał w rundzie jesiennej 14 spotkań ligowych i zdobył debiutancką bramkę w ekstraklasie.

W Polonii Warszawa spędził półtora sezonu, rozgrywając w tym czasie 31 spotkań ligowych. Atmosfera panująca w klubie, późniejsze problemy organizacyjne oraz kolejne kontuzje wpłynęły negatywnie na rozwój dobrze zapowiadającej się kariery zawodnika. Piłkarz nie potrafił odnaleźć formy którą reprezentował w Chorzowie.

Począwszy od sezonu 2012/2013 znów grał w Ruchu, gdzie w większości walczył z kontuzjami i próbował dojść do dawnej dyspozycji. W rudzie jesiennej tego sezonu rozegrał 11 spotkań, a następnie pauzował przez rok z powodów zdrowotnych. Na boisko wrócił wiosną 2014 roku, występując w 8 ligowych meczach chorzowian. 

W reprezentacji Polski rozegrał 15 spotkań, debiutując 14 listopada 2009 roku w meczu przeciwko Rumunii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz